One Piece
Pewien młody chłopiec zapragnął być piratem i to nie byle jakim. Obiecał swemu najlepszemu przyjacielowi (również piratowi), że zdobędzie największy, najwspanialszy skarb na świecie i zostanie Królem Piratów. Postanowił zebrać drużynę i wyruszyć na najniebezpieczniejszy szlak morski - Grand Line. To tam rozpoczyna się prawdziwy wyścig o to, który z piratów zdobędzie największą sławę i bogactwo, a przeszkadzać będzie im w tym oczywiście marynarka wojenna.
Monkey D. LuffyŚwiat jest ogromny, a ciekawość głównego bohatera wiecznie niezaspokojona. Nie wiedząc, jakie niebezpieczeństwa czekają na niego w największej podróży życia, opuszcza wioskę, w której się wychował. Nie przeszkadza mu to, że nie ma załogi, a na dno idzie od razu po wpadnięciu do morza. Zjadł bowiem jeden z Diabelskich Owoców, Gomu Gomu no Mi, dzięki czemu jego ciało rozciąga się jak guma. O przeklętych owocach krążą legendy na całym świecie i o ile mieszkańcy wysepek bardziej spokojnych mórz rzadko widzieli posiadaczy diabelskich zdolności, to na Grand Line aż się od nich roi. Można więc przypuszczać, że na pirackim szlaku jest mnóstwo niebezpiecznych wrogów. I nasz główny bohater - Monkey D. Luffy - z przyjemnością się z każdym zmierzy.
Luffy i ZoroLuffy już w pierwszym odcinku pakuje się w kłopoty, kiedy przez przypadek trafia na pokład statku zajętego przez... "piękną" Alvidę. Nie przeszkadza mu to, że pani kapitan dzierży przerażającą, obitą kolcami pałkę. Beztrosko pyta jednego z załogantów - "Kim jest ten wstrętny babsztyl?", co skutkuje pierwszą piracką bitką i szybkim zyskaniem przez niego paru wrogów, jak i przyjaciela. Tak zaczyna się jego przygoda, podczas której pozna wielu wpływowych i niebezpiecznych ludzi, a przez jego szalone pomysły rozegrają się wydarzenia, które wstrząsną wszystkimi morzami świata.
Going MarryOne Piece jest shounenem o przerażającej ilości odcinków (w dniu pisania recenzji jest ich ponad 500). Jest to jeden z powodów, dla których wielu ludzi rezygnuje z oglądania tej serii. Drugim może być kreska - na pierwszy rzut oka odpychająca. Nie ma tam wszakże słodkich bohaterek o wielkich, błyszczących oczach. Jest tylko niepozorny chłopak w słomianym kapeluszu, a którego uśmiech potrafi rozciągnąć się na pół twarzy (albo i bardziej). Trzeba jednak wziąć pod uwagę lata, w jakich powstał One Piece. W każdym razie anime wydawane jest już od ponad 10 lat, a liczba fanów wciąż rośnie. O czymś musi to świadczyć. No właśnie... mimo tej prostej kreski, w One Piece doświadczyć można wielu cieknących po policzkach łez, nie tylko ze wzruszenia, ale i ze śmiechu. Sama widziałam też ludzi, którzy przy tej pirackiej opowieści śmiali się głośniej niż Luffy.
Z jednej strony jest to bardzo długa komedia przygodowa z (często przesadzonymi) dramatycznymi momentami, w których bohaterowie walczą dla swoich przyjaciół lub aby uratować niewinnych ludzi przed niebezpiecznym piratem marzącym o władzy absolutnej. Tak sądzi przynajmniej większość załogi słomianych kapeluszy, jednak sam kapitan ma ochotę skopać komuś tyłek... albo dla zasady, albo dlatego, że mu się po prostu nie spodobał. Oczywiście dba o swoich towarzyszy i chce ich chronić. Potrafił stanąć na przeciw wroga tylko dlatego, że gość doprowadził jego przyjaciółkę do łez.
Legendarny Pirat Gol D. RogerZ drugiej strony nie brakuje tam schematów typowych dla shounenów. Załoga trafia na silnych przeciwników i musi z nimi walczyć. Bohaterowie stają się silniejsi, może kogoś uratują... by w kolejnej serii znaleźć na swej drodze kolejnych, silniejszych wrogów. Mimo to One Piece się nie nudzi, a wręcz przeciwnie. Eichiro Oda skonstruował przygodę w ten sposób, by Słomiani Kapelusze w drodze na szczyt musieli pokonywać coraz większe trudności. Tak zazwyczaj wygląda wędrówka do spełnienia swych marzeń. Przeszkadza im również marynarka wojenna, która broni interesów zwykłych ludzi przed piratami. Po pewnym czasie przestaje się zauważać te wady i skupia się na tym co najważniejsze - relacjach między bohaterami, ich przyjaźni i poświęceniu, ich cudownej i niebezpiecznej przygodzie.
Załoga Słomianych Kapeluszy napotyka na swej drodze nie tylko przeciwników, lecz zdobywa również mnóstwo przyjaciół. Kiedy inni piraci po prostu okradają mieszkańców miast, napadają na wioski, kompania Luffiego zajada pyszne obiady w restauracjach, ratuje zadręczonych ludzi i w nagrodę... otrzymuje od nich masę złota i żarcia. Jeśli mowa już o przyjaciołach Słomianych Kapeluszy to trzeba dodać, że w serii pojawia się kilku bohaterów pobocznych, a każdy z nich ma swoją bolesną przeszłość (niektórzy dzielą ją z głównymi bohaterami), swoje plany i marzenia. Fakt opuszczenia kolejnej wyspy nie oznacza pożegnania na zawsze z tymi bohaterami, gdyż często pojawiają się wtrącenia, w których możemy obejrzeć naszych ulubieńców (np. gdy czytają gazety z informacjami o wybrykach Luffiego).
Sama załoga Luffiego składa się z niekoniecznie normalnych osobników. Pierwszym członkiem załogi został walczący trzema mieczami Roronoa Zoro, którego marzeniem jest zostanie najlepszym szermierzem na świecie. Jest milczącym typem, który zazwyczaj śpi po kątach, pije sake i czasem obudzi się, by zaszlachtować paru wrogów. Do tego podnosi ciężary ważące zapewne więcej niż cały statek piracki, gubi się na prostej drodze. Aczkolwiek jest też zabawną postacią, gdyż niekiedy zdarzy mu się powiedzieć coś niezmiernie głupiego z bardzo poważną miną.
Trzecią osobą w załodze (licząc kapitana) jest bardzo zdolna pani nawigator - Nami. Z początku wydaje się, że kocha tylko pieniądze i ograbiłaby każdego pirata, lecz w gruncie rzeczy ma dobre serce i cele, które musi osiągnąć. Od wczesnego dzieciństwa marzy o narysowaniu mapy całego świata. Dzięki Luffiemu i paru innym wariatom ma szansę wybrać się na Grand Line i dopełnić celu.
Kolejnym załogantem stał się kłamca Ussop, który jest słabym, tchórzliwym, ale bardzo wrażliwym i uzdolnionym chłopakiem. Od drobnych napraw okrętu, skonstruowania niecodziennych broni, malowaniu czaszek na flagach okrętowych po wybitne umiejętności strzeleckie - Ussop potrafi trzeźwo określić zagrożenie, a każdy pomysł Luffiego o wejściu na groźnie wyglądają przystań, rodzi w nim chorobę pt. "nie mogę zejść na tę wyspę". Marzy by iść w ślady ojca i zostać dzielnym wojownikiem mórz.
Mając już szermierza, strzelca i panią nawigator, załoga potrzebowała... grajka! Nie, zaczekajcie, to tylko głupi pomysł Luffiego. Tak naprawdę nie mogli się wybrać na Grand Line bez kucharza. Znaleźli go w morskiej restauracji. Sanji - potrafiący zrobić wykwintną kolację, nawet z resztek po wczorajszym obiedzie - jest szarmanckim wielbicielem kobiet. Każdej napotkanej prawi mnóstwo komplementów i gotów jest śpiewać serenady. Można by przypuszczać, że dołącza do załogi by móc codziennie podziwiać Nami, jednak i on ma pewne marzenia związane z Grand Line. Nie jest również beznadziejnym kukiem, którego zaszlachtowałby pierwszy lepszy pirat. Sanji doskonale walczy bez użycia rąk, a jego kopniaki mogą wysłać w kosmos nawet największe morskie bestie.
Wydaje mi się, że nie ma sensu wymieniać kolejnych załogantów. I tak robię co mogę, by za wiele nie spoilerować w tej recenzji. W każdym razie załoga słomianych, licząca dokładnie 5 osób, połączona marzeniami i szczerą przyjaźnią - wyrusza na Grand Line. I tam zaczyna się prawdziwa przygoda! Co nie znaczy, że wcześniejsze odcinki były nudne. Wręcz przeciwnie, są pełne zabawnych i wzruszających sytuacji.
Załoga Słomianych KapeluszyW One Piece jest wiele tajemnic. Istnieją potęgi, o których początkującym podróżnikom się nawet nie śniło. Sama rodzina Luffiego, który z początku wydawał się opuszczonym dzieciakiem, jest nad wyraz zaskakująca. Cele marynarki wojennej są również do końca nie jasne. Bardzo często okazuje się, że ktoś komu powinno się ufać, jest do kroćset przepełniony złem i tak samo ktoś, kogo powinno się bać, jest w gruncie rzeczy dobrym człowiekiem. Nie moim zadaniem jest zdradzenie Wam tego wszystkiego. Właściwie zastanawiam się, dlaczego jeszcze nie włączyliście pierwszego odcinka tego wspaniałego anime.
Dla zainteresowanych napiszę jeszcze, że istnieje OVA - Defeat Him! The Pirate Ganzak, wydana 26 lipca 1998, czyli jeszcze przed premierą anime.
Jest jeszcze kilka filmów kinowych:
One Piece: The Movie (2000)
Clockwork Island Adventure (2001)
Chopper's Kingdom on the Island of Strange Animals (2002)
Dead End Adventure (2003)
Curse of the Sacred Sword (2004)
Baron Omatsuri and the Secret Island (2005)
Karakuri Castle's Mecha Giant Soldier (2006)
Episode of Alabasta: Princess of the Desert and the Pirates (2007)
Episode of Chopper: Bloom in the Winter, Miracle Sakura (2008)
One Piece : Strong World (12.12.2009)
One Piece
Gatunek: przygodowy
Autor: Eiichiro Oda
Wydawca: Japonia Jump Comics
Polski wydawca: Polska Japonica Polonica Fantastica
Odbiorcy: shōnen
Drukowana w: Japonia Weekly Shōnen Jump
W dniu pisania recenzji
Liczba tomów wydanych w Japonii: 63
Liczba tomów wydanych w Polsce: 6
Reżyser Anime: Kounosuke Uda
Studio: Toei Animation
Stacja telewizyjna: Japonia Fuji TV
Premierowa emisja: 20 października 1999 – nadal
Źródła:
Wikipedia - One Piece
Okładka - Wydawnictwo JPF


Wszystkie komentarze osób niezalogowanych bądź niezarejestrowanych przed publikacją są moderowane.
Ocenianie komentarzy, subskrybcja oraz inne funkcje zostały wyłączone dla niezarejestrowanych użytkowników portalu.