Final Fantasy X (PS2)
"Wysłuchaj mojej historii. Taka szansa może się już nie powtórzyć..." Tidus z Final Fantasy X
Final Fantasy X była grą napędzającą sprzedaż konsoli Playstation 2. Dosyć przeciętnie sprzedająca się konsola ni z stąd, ni zowąd w dniu premiery gry, konsola jak i sama gra sprzedawała się jak ciepłe bułeczki. Co sprawiło że FFX rozeszło się w milionach egzemplarzy? Marka, firma, czy coś więcej? Zapraszam do lektury!
Fabuła- a jeśli to wszystko jest tylko snem?
Chcesz zrobić wielkie wejście- zniszcz całe miasto...Zanarkand, miasto które nigdy nie śpi... Dzisiejszej nocy ma się odbyć długo oczekiwany finał rozgrywek Blitzball. Kibice oczekują ujrzeć wspaniały show - w końcu ma wystąpić nowa gwiazda tego sportu - Tidus. Syn legendarnego zawodnika, który zaginął 10 lat temu, przeżywa szok - podczas meczu do miasta zbliża się ogromny potwór niszcząc wszystko na swojej drodze... Z opresji ''ratuje'' go przyjaciel zmarłego ojca i przez moc potwora wysyła go 1000 lat w przód... Ku jego zdziwieniu przyszłość nie równa się postępowi - religia zakazuje między innymi używania maszyn czy elektryczności. Wszystko to spowodowane jest przez potwora - ciągle odradzającego się Sina, grzechu wszystkich ludzi.
Najwazniejszą rzeczą w świecie Spiry jest religia.Dołącza do orszaku młodej summonerki Yuny, która krocząc śladami swojego ojca odbędzie długą podróż, by przyzwać ostatniego Aeona i zażegnać falę zniszczeń. Czy dadzą radę pokonać Sin? Jaką mroczną prawdę skrywają ruiny Zanarkand? Czy religia panująca w Spirze aby czy na pewno służy do ochrony tego świata? Fabuła to materiał na nie jedną książkę i zapewniam, że dorównuje, jak nie przewyższa inne części FF. Czekają nas zwroty akcji, odkrywanie tajemnic świata razem z Tidusem i niestety dosyć mdły i przewidywalny wątek miłosny.
Square postawiło na bohaterów z różnymi osobowościami, jednym mogą się podobać, innym nie. Mamy tutaj lekkoducha Tidusa, który ma gdzieś wszystkie zasady i nie potrafi się dobrze zachować. Dalej stoi Yuna, cnotka
Od góry z lewej: Rikku, Kimahri, Auron, Wakka, Yuna, Tidus, Lulu.wychowana pod presją osiągnięć ojca w klasztorze i ślepo zapatrzona w religię, Wakkę - jeszcze większego fanatyka z mózgiem typowego gracza Blitzball, wielkiego Ronso, który sam o sobie nic nie mówi i trudno coś o nim stwierdzić, Lulu – czarodziejka z seksapilem zachowująca się jak mężczyzna, Auron - podstarzały facet lubiący sobie czasem łyknąć i na samym końcu Rikku - postać typowej anime infantylnej trzpiotki dla rozluźnienia atmosfery. Każda z postaci mimo wyraźnych wad ma też i swoje zalety - w mojej ścisłej czołówce ulubionych bohaterów znajdzie się zawsze miejsce dla Aurona, Lulu i Rikku
.
Grafika i muzyka
Brzydszy model jest używany podczas walki, chodzenia oraz w przypadku gdy mogło nastąpić zwolnienie płynności gry.Jak na owe czasy (produkcja rozpoczęła się w 1999, a wydana została w 2001/2002) grafika stoi na wysokim poziomie. Niestety bardzo często - czy to z powodu czasu czy zapobiegnięciu zwolnieniu płynności ruchów często zamiast szczegółowych modeli są użyte te z walki - z posklejanymi palcami czy ruchami ust bardziej przypominającymi omomomom robione przez ryby
. Modele postaci i potworów są bardzo szczegółowe, zrobione z rozmachem - czego nie mogę powiedzieć o postaciach w tle - zwykłymi mieszkańcami Spiry. Czy tylko summonerzy i ich orszak stać na bogato zdobione ubrania a zwykłych mieszkańców często tylko i wyłącznie na zielone szorty i bluzkę? Nie wiem.
Przerywniki filmowe do dziś zapierają dech w piersiach. W grze znajdziemy też wiele przerywników filmowych, które nawet dziś zabierają dech w piersiach. Muzyka jest przepiękna, lecz niestety w większości są to dźwięki syntezatora odtwarzane na silniku konsoli - mimo to i tak polecam każdemu zaznajomić się z melodiami (polecam motyw Zanarkand
). Do tego jest to pierwsza gra z serii FF, w której występuje dubbing. Lecz niestety w angielskiej wersji nie dopasowano ruchu ust z kwestiami bohaterów. Na szczęście naprawiono to w kolejnych częściach.
System Gry
Niestety większość lokacji to proste korytarze sprawiające wrażenie przestrzeni.Final Fantasy X jest unikalne pod względem użycia „bez”. Jest to pierwsza gra z cyklu, w którym gramy bez mapy świata, bez narzuconego głównego bohatera w składzie drużyny, bez poziomów doświadczenia, bez potrzeby wracania do tych samych miejsc (idziemy naprzód, a wrócenie się do wszystkich lokacji dają nam pod koniec gry), bez sterowania np. statkami powietrznymi, czy bez narzuconego braku zmiany drużyny podczas walki! Otóż to - podczas gry możemy bez przeszkód zamienić
Podczas gry możemy swobodnie wymieniać postacie aktualnie wybraną osobę na inną. Potrzebny ci biały mag, a w drużynie sami wojownicy? Wciskasz przycisk, odbiega ci wojownik i przybiega ci biały mag
. System tur został też poddany bardzo ciekawym modyfikacjom - po prawej stronie ekranu
Dzięki odpowiedniej taktyce przeciwnik nigdy nie doczeka się swojej kolejkimożemy podejrzeć kolejki wykonywania ruchu postaci i przeciwników. Od tego, co zrobisz (czy zaatakujesz, uleczysz się itd.) zależy czy dostaniesz dodatkową kolejkę czy oddasz przysługę przeciwnikowi i zaatakuje cię dwa razy. Interesujący jest też Sphere Grid (plansza sferyczna). Za pokonanie przeciwników dostajemy specjalne punkty które dają nam
Istnieje wiele rodzajów sfer które pozwalają na przykład teleportować się do różnych miejsc na planszy czy nauczyć się umiejętności innej postaci.możliwość poruszania się po planszy i aktywowaniu pól za pomocą odpowiednich sfer (ataku, magii, zdolności itp.). Gdy na początkującej planszy nie mamy zbytniego wpływu jak rozwijamy postać, to na ekspercie zaczyna się prawdziwa zabawa - wszyscy zaczynają od prawie że tego samego miejsca. Daje nam to ogromne możliwości. Chcesz zrobić z Yuny wojownika? Proszę bardzo -
Na planszy dla ekspertów każdy zaczyna niemal że z tego samego miejsca.szukasz ścieżki ze sferami ataku i obrony. Chcesz mieć w drużynie samych wojowników? Proszę bardzo - wszystkich ustawiasz po tej samej ścieżce. Gra daje nam w końcu ogromne możliwości co do rozwoju postaci- koniec z narzuconymi klasami czy nikłego wpływu na statystyki postaci. Od ciebie zależy kto jakie będzie miał statystyki.
Co do statystyk - kolejna nowość. Mamy możliwość kupowania broni ze slotami i dzięki zdobytym przedmiotom możemy wbić jej zdolności - jak np. sensor pozwalający podejrzeć punkty życia i słabe punkty przeciwnika czy
Możemy kontrolować summony, rozwijać ich statystyki i uczyć nowych umiejętnościpodwyższyć statystyki bohatera. Kolejną nowością są grywalne summony. Gdy Yuna przyzywa Aeona, na planszy zostaje tylko ona i summon. Tak jak innym postaciom, wydajemy potworowi polecania i co najważniejsze, możemy wedle potrzeb podwyższać im statystyki i nauczać nowych umiejętności (zdobywając odpowiednie przedmioty). Zgodnie z tradycją w grze nie zabraknie nam limitów, tutaj pod nazwą Overdrive. Każda z postaci ma unikalny atak specjalny i w większości przypadków czeka nas mała gra zręcznościowa.
Mecze są monotonne, nagrody nie przyciągają uwagi- oprócz jednej...Np. u Aurona musimy bezbłędnie wystukać kombinację przycisków, u Lulu kręcić gałką jak szalony i tak dalej. System gry jest innowacyjny i co najlepsze w pełni zjadliwy
. A jeśli mamy ochotę odetchnąć od fabuły możemy pograc sobie w blitzball. Szkoda tylko że te mecze szybko się nudzą...
Ocena końcowa
Final Fantasy X to wręcz przedstawiciel jRPGów wydanych na PS2. Jeśli posiadasz ów konsolę, nie zakupienie Final Fantasy X to wielki grzech
. Polecam wszystkim zakupić grę, chociażby pod tym względem, że przygotowywane jest do niej spolszczenie.
- Fabuła 8/10
- Grafika i dźwięk 10/10
- System walki 9/10
- Co daje nam bardzo dobre 27/30


Wszystkie komentarze osób niezalogowanych bądź niezarejestrowanych przed publikacją są moderowane.
Ocenianie komentarzy, subskrybcja oraz inne funkcje zostały wyłączone dla niezarejestrowanych użytkowników portalu.